r Recenzja filmu "Bohemian Rhapsody"

Recenzja filmu "Bohemian Rhapsody"

Recenzja autorstwa Pawła Pechcińskiego - ucznia klasy VIII SP

Bohemian Rhapsody
Bryan Singer

Jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów o tematyce biograficznej ostatnich lat, tylko w pierwszy weekend w Polsce zebrał ponad 100 tys. widownię. Plasuje się na drugim miejscu najbardziej dochodowych filmów biograficznych, ustępując jedynie Straight Outta Compton w reżyserii F. Garego Graya. Mowa oczywiście o Bohemian Rhapsody

Film opowiada historię powstania grupy muzycznej Queen, jednak większość produkcji skupia się na życiorysie wokalisty Freddiego Mercuryego.

Na początku reżyser wprowadza nas w klimat wejścia zespołu na scenę, podczas słynnego koncertu na Wembley. Po tym fragmencie cofamy się w czasie do momentu, w którym Freddie ma na imię Farrokh i nie jest utożsamiany z wielką sławą. Obserwujemy moment  przyjęcia artysty do klubowego zespołu, gdzie rozpoczyna swoją przygodę z muzyką. Następnie przesuwamy się w czasie i razem z Freddiem przeżywamy jego pierwszą miłość oraz początek świetności grupy Queen. W filmie reżyser pokazuje nam wiele wzlotów i upadków zespołu, a także moment załamania psychicznego wokalisty, którego skutkiem jest przerwa w działalności zespołu. Był to również okres, w którym artysta rozpoczął współpracę z innymi twórcami, a także nagrał kilka solowych „kawałków”, które wydania doczekały się dopiero po śmierci lidera grupy. Podczas przerwy Freddie dowiaduję się o swojej nieuleczalnej chorobie i postanawia wrócić do zespołu, aby zagrać ostatni wielki koncert właśnie na wspominanym wcześniej Wembley. Film kończą wiadomości o dacie śmierci Freddiego oraz dalszych losach zespołu Queen.

Film ten zachwycił mnie pod każdym względem. Już w pierwszej scenie reżyser genialnie zapoznaje nas z głównym bohaterem, pokazując nam go jedynie od tyłu, ukrywając przez tę krótką chwilę wygląd Ramiego Maleka, grającego główną rolę. Nie można przy tym pominąć gry aktorskiej Maleka, która stoi na bardzo wysokim poziomie. Nie zdziwiłbym się, gdyby był za nią nominowany do Oscara. Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, to wręcz idealne odwzorowanie  przedmiotów używanych podczas koncertów zespołu: charakterystyczny mikrofon Freddiego, układ kubków na fortepianie podczas koncertu na Wembley, czy identyczne instrumenty zespołu.  Te i wiele innych podobnych zabiegów pozwalają nam na przeniesienie się do tamtych lat. Całość produkcji jest więc bardzo realistycznie przedstawiona, lecz w niektórych miejscach podkoloryzowana na potrzeby ekranizacji. Odbieram to jednak, jak najbardziej na plus.

Rzeczą odgrywającą bardzo ważną rolę w filmie, zaraz obok Freddiego, są oryginalne utwory artystów, które wzbogacają odbiór. W tym miejscu zachęcam do obejrzenia filmu w kinach, w których akustyka jest lepsza, niż w domowych warunkach. Naprawdę warto.

Film ten jest produkcją dla każdego - zarówno dla osoby kochającej muzykę, jak i dla takiej, która się nią nie interesuje. Dzięki produkcji możemy dowiedzieć się wielu ciekawych faktów o artystach, których np. utwór  We Are The Champions często śpiewamy po wygranych meczach, czy turniejach. Według mnie film jest godny polecenia, lecz jeszcze raz zwracam uwagę, że warto się wybrać na niego do kin, aby wzbogacić odbiór o wspaniałą akustykę, bardzo ważną przy filmie tego rodzaju. 

Paweł Pechciński, klasa VIII SP

W maju, romantyzm

W przedostatniej edycji Konkursu na recenzję najlepszy okazał się Mateusz Flaka z II klasy liceum. Laureat postanowił zrecenzować obejrzaną na...

Uroczyste zakończenie roku szkolnego 2018/2019

Uroczyste zakończenie roku szkolnego 2018/2019 odbędzie się we wtorek 18 czerwca.

Wyniki rekrutacji LO BTS REKORD

Poniżej przedstawiamy listę uczniów rocznika 2003 i 2004.

Wykład dr Anny Mandreli

W dniu 31.05.2019r. odbył sie w auli Szkoły Mistrzostwa Sportowego REKORD w Bielsku-Białej wykład Pani dr Anny Mandreli - "Duchowość i...

Wyniki rekutacji

Wyniki rekrutacji do Szkoły Podstawowej i Liceum Ogólnokształcącego BTS REKORD zostaną ogłoszone dnia 10 czewca.